YouTube globalną wypożyczalnią wideo?
Drogi Czytelniku!
W niedzielę Financial Times poinformował o planach uruchomienia przez serwis YouTube usługi umożliwiającej użytkownikom wypożyczenie hollywoodzkich produkcji filmowych. Trwają negocjacje z największymi amerykańskimi wytwórniami. Testy beta usługi mają ruszyć już od stycznia.
Przypomnijmy, że w 2005 roku ten najpopularniejszy na świecie serwis z amatorskimi filmikami wideo został przejęty przez Google; wartość transakcji wyniosła 1,65 mld dolarów. Głównym źródłem dochodu YouTube pozostają reklamy, jednak właściciel nadal do tego biznesu dokłada. Czas więc aby serwis zaczął na siebie zarabiać. Stąd też pomysł stworzenia wypożyczalni wideo o globalnym zasięgu.
Jak donosi Financial Times, użytkownicy YouTube będą mogli oglądać wybrane filmy w technologii strumieniowej; nie będzie możliwości pobrania materiałów na twardy dysk. Nowości dostępne będą w YouTube w dniu premiery na DVD, a to wszystko za niewielką, pięciodolarową opłatą.
Wytwórnie filmowe mają świadomość ogromnego potencjału należącego do Google serwisu – mając na uwadze spadającą sprzedaż DVD, chętnie podejmą się nowego sposobu zarabiania, choćby przez YouTube. W ostatnim czasie zauważa się coraz większe zainteresowanie firm technologicznych usługami związanymi z telewizją i filmami. Jak poinformował w ubiegłym tygodniu Dziennik Internautów, Apple ma zamiar wypożyczać programy telewizyjne za 99 centów i szykuje się do premiery nowego urządzenia Apple TV. Apple to jednak nie jedyny konkurent YouTube w walce o ten rynek usług. Z planów rozwijania serwisów filmowych nie rezygnują również Netflix oraz Hulu, o którego planach wejścia na giełdę było ostatnio głośno.
W oczekiwaniu na uruchomienie nowej usługi YouTube, zapraszam do zapoznania się z wynikami badania gemiusTraffic za tydzień 23.08.2010 - 29.08.2010. Z przyjemnością informuję również o wprowadzeniu do gemiusRanking nowej opcji pobierania danych z wykresów i tabel w formacie XLS i CSV.
Z pozdrowieniami,
Aleksandra Teodorczyk
Statystyki
PDF
RSS